Escuchar "Wstyd" Amazon Music Unlimited (ad) Prueba Gratis 30 días

Letra de Wstyd

Ubogi dom na niewiele starcza Skromny wystrój takie realia Taka prawda smutna by doczekać świtu I odwlekać spłatę za życiowe minimum Dziewczyna zwykła, co nie jara się blogerską modą Jej marzenie raczej móc się raczyć z kranu ciepłą wodą Niedogrzany dom jesienią traci swą przytulność Jak się cieszyć jeśli wokół wszystko jest na smutno Tego dnia ugięły jej się nogi ze zdziwienia Taki fajny facet do niej się uśmiecha Wyglądał normalnie, ale widać, że ma klasę Patrzył na nią parkując swą S klasę Odchodząc odwróciła się w jego stronę Odprowadzał wzrokiem ją aż zniknęła za rogiem Całą noc myślała czy to było złudzenie Czy może mu się spodobała? Tego nie wieJesteś królewną i bądź tego pewna Bo dla niego jesteś piękna Zapamiętaj na zawsze Nie rezygnuj bo masz szansęJesteś królewną i bądź tego pewna Bo dla niego jesteś piękna Zapamiętaj na zawsze Nie rezygnuj bo masz szansęDzień kolejny to samo miejsce Kiedy przechodziła otworzyły się drzwi w S-ce Co jej powiedział tego nie dosłyszałem Ale wsiadła do niego więc wzbudził zaufanie Siedzieli nad zalewem, rozmawiali zwyczajnie Miła atmosfera więc czuła się fajnie Niby nic, do domu ją odstawił Ale kolejnego dnia znowu się spotkali Był od niej starszy i to wyraźnie Jej to pasowało, czuła się poważniej Ona jak księżniczka, on jej królewicz Tylko biały rumak na czarnego merca się zmienił Jej rodzicom zabrakło tolerancji "Jesteś gówniarą wybij sobie z głowy randki Szemrany typ szuka sobie łatwej dupy A Ty szkoła, dom i z matką na zakupy"Jesteś królewną i bądź tego pewna Bo dla niego jesteś piękna Zapamiętaj na zawsze Nie rezygnuj bo masz szansęJesteś królewną i bądź tego pewna Bo dla niego jesteś piękna Zapamiętaj na zawsze Nie rezygnuj bo masz szansęMówiła: "Wiem, że martwicie się o mnie Ale proszę, musicie oprzytomnieć Nie jestem dzieckiem, dobrze wiem co robię On jest w porządku, każdy wam to powie" Od tego dnia uczyła się dwa razy więcej Szybciej też kończyła obowiązki wszelkie Z nim spotykała się po szkole potajemnie Chociaż na chwilę, byle codziennie Przyszedł dzień, kiedy ojciec zrozumiał Jak dobry wypływ mają na córkę te uczucia Zaprosił go do domu choć ona się bała Wstydziła się biedy w jakiej się wychowała Przyszedł, był idealny i grzeczny Jakby nie spostrzegał jak bardzo dom jest biedny Na stare meble nie zwracał uwagi Liczyła się tylko ona i rozmowa z rodzicamiJesteś królewną i bądź tego pewna Bo dla niego jesteś piękna Zapamiętaj na zawsze Nie rezygnuj bo masz szansęJesteś królewną i bądź tego pewna Bo dla niego jesteś piękna Zapamiętaj na zawsze Nie rezygnuj bo masz szansę