Escuchar "Jak tytani" Amazon Music Unlimited (ad) Prueba Gratis 30 días

Letra de Jak tytani

Szczęśliwie zakochani, niezniszczalni jak Tytani Młodzi Bogowie z wielkimi planami Budowali swoje piękne życie Niewiele brakowało, żeby byli już na szczycieWszystko pięknie dopasowane było Lecz przez głupotę nagle się zmieniło Niby wziął, tak na spróbowanie Jedna kreska, dwie i skończył nad ranem (Adrianek, posyp mi)Ona martwiła się, czekała na niego Wrócił i powiedział, "Byłem tylko z kolegą" Od tego czasu wiele nocy nieprzespanych Dla niego wciąganych i zajaranychNowi kumple go często odwiedzali Zasypywali go gratisami Liczyła się tylko dobra kreska Kreska, bletka, tabletka niebieskaNie daj się wciągnąć, bo zmarnujesz sobie życie Zamiast worka speed'a, sam się wysypiesz Odważni byli tacy, którzy próbowali Niejeden zamiast lufy sam się wypaliłCzy wiesz dlaczego ona czuje się samotna? Bo jej chłopak jak na dnie i nie umie powstać Nie ma ratunku, bo cokolwiek zrobi On bez prochów nie stanie na nogiStraciła wiarę, powiedziała, "Dosyć" "Odchodzę od ciebie, nie będę tego znosić" Żyła własnym życiem, starała się zapomnieć Słyszała jak mówili, że jest z nim jeszcze gorzejOn, zniszczony, nie miał już niczego Mało tego tracił wagę, byś nie poznał twarzy jego Wiosna, lato czy jesienna zawierucha W brudnych ciuchach snuł się w poszukiwaniu buchaPewnego dnia spotkała go w uliczce ciemnej Spojrzał na nią i spytał, "Kim jesteś?" A kiedyś byli tak szczęśliwie zakochani Ponoć, niezniszczalni jak tytaniNie daj się wciągnąć, bo zmarnujesz sobie życie Zamiast worka speed'a, sam się wysypiesz Odważni byli tacy, którzy próbowali Niejeden zamiast lufy sam się wypaliłNie daj się wciągnąć, bo zmarnujesz sobie życie Zamiast worka speed'a, sam się wysypiesz Odważni byli tacy, którzy próbowali Niejeden zamiast lufy sam się wypalił