Escuchar "Obywatel" Amazon Music Unlimited (ad) Prueba Gratis 30 días

Letra de Obywatel

Wstałeś dziś rano słońce świeci, nowy dzień Tak jak co dzień na kolanach modlisz się Prosisz Boga by nagrodził Cię obficie Za Twe nędzne, mdłe i szare "niby życie"Dobrze wiesz, że to blef - po co?! Dzień po dniu zmieniasz się w błoto!Idziesz drogą i od razu zginasz kark Twoje życie to dla innych kiepski żart Aż do ziemi Cię przygniata balast trosk Gest usłużny, twarz pobladła, cichy głosDobrze wiesz, że to blef - po co?! Dzień po dniu zmieniasz się w błoto!Dzień się skończył, leżysz w łóżku, zwykła noc Twoje sny bezbarwne są, zasnute mgłą Twoje lęki nie opuszczą Cię o świcie Ciągły strach steruje Twoim szarym życiemDobrze wiesz, że to blef - po co?! Dzień po dniu zmieniasz się w błoto!