Letra de Spadaj Wojtek
Już się Tobą zmęczyłam wrzuć na luz bo mam już dość z czego chcesz dziś coś ukręcić no bo chyba nie z nas coś ubzdurałeś to sobie że ja chcę a Ty masz czas może wyjdzie nam coś z tego a jak nie to poszła w lasno co, no jak, no kto, no z kim nie dziś, nie ja, nie, to nie my wryło Cię? a mnie chce się śmiaćspadka Wojtek, spadka pierwszy nie ostatni kosz nie pomoże żadna gadka czy kapujesz? mam Cię dość spadaj Wojtek spadaj rzuć na inną koci wzrok nie nabiorę się, nie gadaj i nie kręcisz mnie już tam są drzwi, więc zrób ten krokdzień beż Ciebie to bajka mogę wstawać kiedy chcę wskoczyć w dżinsy, zrobić make up zero stresu, jest ok tylko te smsy ślesz i ślesz mi pełne bzdur daruj sobie, nie męcz proszę walisz przecież głową w murno cóż, no wiesz, jest tak jak jest no nic, bo mniej Ty chcesz, ja nie nie garb się! bo rozśmieszasz mniespadka Wojtek, spadka pierwszy nie ostatni kosz nie pomoże żadna gadka czy kapujesz? mam Cię dość spadaj Wojtek spadaj rzuć na inną koci wzrok nie nabiorę się, nie gadaj i nie kręcisz mnie już tam są drzwi, więc zrób ten krokoszczędzaj hajs gdzieś pewnie jest głupsza niż ja nabierze się i nie powie po dwóch dniach właśnie takspadka Wojtek, spadka pierwszy nie ostatni kosz nie pomoże żadna gadka czy kapujesz? mam Cię dość spadaj Wojtek spadaj rzuć na inną koci wzrok nie nabiorę się, nie gadaj i nie kręcisz mnie już tam są drzwi więc zrób ten krok