Letra de Czarny Śląsk
Gotowi? Ja UuoooojPrzed wami tuzy rap gry, same tuzy rap gry A z nami czarny Śląsk K44 poka Original rootboy Uuooooj Przed wami tuzy rap gry, same tuzy rap gry A z nami czarny Śląsk UuuuDawno odchowany z Bogucic bajtel Między gorolami mam wieżę jak Eifell Zmotywowany by być pochytany Hanys, płynę tak jak paprocany Dupny kaliber ma ekipa moja Więc unikaj go jak patrolu w Żorach To rap kocura, więc nie leć w ciula Hulam, jak wiatr w Tarnowskich Górach To hip-hop kultura, więc wyciągnij wnioski Gromadzi ludzi jak stadion Śląski i Park Chorzowski Wiesz, ten który widać tak dobrze z dachów Kukurydz I często mrugam ci uwodzicielsko Bo jesteś piękna, jak droga na Bielsko Mam swą stylówkę na miarę szytą Jak garniak na studniówkę od BytomŚląsk (Śląsk) Tu mamy własny kąt (kąt) Tu mamy widzą tylko smog (smog) A wystarczy spojrzeć w głąb (w głąb) By dostrzec jego piękno Śląsk (śląsk) Kocham i szanuję stąd (stąd) Elektryzuje wciąż (wciąż) Od bajtla tu jest mój dom Mimo że ciulato godomKlara, hica Jo sie legna Na, mosz tyn bit Ty jo sie siedna Ja, już sie zawrzyj, ino beblasz Beblosz Co sie ciepiesz ty podciepie Capisz jak fuzekla Borajstwo Piznął żeś się w gowa Ty w dekiel Mosz ała Mosz ipi Tyś blank ogłup Czekej, chytomy się za robota Robiemy tyn bigiel Jo jak flieger lotom, poka Cztyry cztyry geburstag abraham Hajcuje się hasiok Larmo, rycy ruby chachar Muza na fol, nie ma gańba Jak mus to mus Skończył żeś arbajt, fajrant i szlusHalo, tu Joka Słowa po polsku Śląsk więcej wie o mnie, niż ja o Śląsku Katowice na mojej mapie miastem dla mnie Naprawdę, każdy tu ma jazdę Ja leżę na żelazie zardzewiałym jak strupy Jednym palcem zdrapać i do przodu ruszyć Czysta karta, nie, nie wracamy na tarczach Mam jedno życzenie, a na niebie spada gwiazda Moja droga, moja dobra – nasza sprawa Jak wiesz o co chodzi, pytań nie zadawaj Spotkamy się zaraz, zobaczysz sama Na samym dnie, nie wiadomo gdzie na oceanach Za blisko słońca kręcić się w układzie Szczere intencje zbliżają nas bardziej Chodź, spotkajmy się na ziemi obiecanej Śląsk, nie ma takich jak my, tu tkwi diabełŚląsk (Śląsk) Tu mamy własny kąt (kąt) Tu mamy widzą tylko smog (smog) A wystarczy spojrzeć w głąb (w głąb) By dostrzec jego piękno Śląsk (śląsk) Kocham i szanuję stąd (stąd) Elektryzuje wciąż (wciąż) Od bajtla tu jest mój dom (dom) Mimo że ciulato godomTe, chopie Wiela na wajzlu? Godej Trocha trudno łodnaleźć się w tym bajzlu Łobejrz hołdy hajsu Łoroz kupa szajsu Jak w haźlu Klupią Ci w dekel jak młotek po majzlu Czekej, są tu dupne bloki Downiej ino familoki Naplompane puloki Miękną jak hawerfloki Straszą bajtli beboki Jak bombony to szkloki Poć po gryfne widoki Zapraszają ślązokiJoka, Dab, Fokus Smok, Eprom, Rah I Gruby Śląsk Czarny lot, czarny wąs a nie tani koks Wciąż mocarny jak King-Kong Nie znam go na tip-top, ale kocham jak hip-hop Kręcę się tu od lat jak w Rybniku na rondach W górach spotkać można mnie gdy natury doglądam W dobrych klubach podczas zarażania energią I na dwóch kółkach kiedy pędzę leśną ścieżką A tych tu w brud jak i grub na blokach Na niektórych mordach wyryta cała historia Sam zobacz, ziom, ugościmy cię jak króla Gość w dom – bóg w dom, taka nasza kulturaI choć na świecie tyle pięknych miejsc Z sentymentem wracam tu, gdzie ukształtował się mój charakter W moich żyłach płynie polska krew Z domieszką śląskich cech Na fundamentach Ha I Pe Ha O PeŚląsk (Śląsk Tu mamy własny kąt (kąt) Tu mamy widzą tylko smog (smog) A wystarczy spojrzeć w głąb (w głąb) By dostrzec jego piękno Śląsk (Śląsk) Kocham i szanuję stąd (stąd) Elektryzuje wciąż (wciąż) Od bajtla tu jest mój dom (dom) Mimo że ciulato godomWiesz co to jest kamela? Co to jest kamela? To jest koń z pukeltaszą Ha haha, wuu
